Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
 
Menu główne
Witaj
Login:

Hasło:


Zapamiętaj mnie

[ ]
[ ]
[ ]
Świadectwo- Bogusia
Świadectwo- Bogusia


Mam na imię Bogusia. Jestem na IV roku studiów teologicznych. Pragnę zaświadczyć o Jezusie, który jest Bogiem żywym; Jezusie, który wyciąga człowieka z dna najgłębszej przepaści błota grzechu. Człowiek jedynie co może zrobić to zawołać i pozwolić Jezusowi na to, aby On działał poprzez Miłość i Miłosierdzie.
Ja pozwalałam, ale tylko do pewnej granicy. Od zawsze tak było, zostawiałam sobie pewną sferę, to było tylko moje, mój azyl. Do tego nie miał dostępu nawet Pan. Jezus pukał do tego miejsca, ale po pewnym czasie przestałam Jego słyszeć i słuchać. To znaczy chodziłam do kościoła, przyjmowałam sakramenty święte, modliłam się, spełniałam dobre uczynki. Wydawało mi się że wszystko jest dobrze. Czułam jednak po jakimś czasie, że czegoś mi brakuje.
Jeżeli coś nie należy do Jezusa, to należy do Złego. Pozwoliłam, może i często nieświadomie, aby moim życiem kierował głównie lęk i kłamstwo. Przez wiele lat miałam skrzywiony obraz Boga jak też obraz siebie. Podejmowałam złe decyzje, uwikłałam się w różnego typu nałogi, z których nie potrafiłam już wyjść. Na to też nałożyły się zranienia i rany z okresu dzieciństwa. Zawsze wstydziłam się siebie, kim jestem, co robię. Nawet posiadając pewne talenty do różnych rzeczy, nie dostrzegałam ich. Zamknęłam się i uciekałam przed Miłością, może inaczej, nie pozwalałam, aby Jezus wszedł do mojej jedynej przestrzeni. Na koniec wpadłam w pętlę kredytową, co w konsekwencji zakończyło się wyrokami sądowymi i komornikiem.
Jezus nigdy nie zostawił mnie samej. Przede wszystkim dał mi pracę. Okazywał też wiele dowodów swojej obecności. Przysyłał różnych ludzi, ale po pewnym czasie znowu zamykałam się. Nie wierzyłam że coś mogę otrzymać zupełnie za darmo. Uciekałam od Boga, od ludzi i od siebie. Miałam swój azyl…
W pewnym momencie Pan zainterweniował bardzo mocno i moje dotychczasowe życie zaczęło się walić. Runęło wszystko, co było ważne. Jezus wtedy rozpoczął leczenie. Posyłał mnie do różnych kapłanów, przez których wyciągał ze szponów Zła. Jeździłam też do różnych miejsc, gdzie miałam modlitwy o uwolnienie. Bardzo chciałam otworzyć się, ale nie mogłam. Przez te wszystkie lata powstały blokady w sercu, które przeszkadzały. Kiedy 1,5 roku temu modlił się o. John Bashobora nade mną, pomyślałam, że to już koniec, że za chwilę wszystko wróci na swoje miejsce. Nie sądziłam, że to będzie dłuższy proces. Pan prowadził zapraszając mnie na różne rekolekcje. Nieraz to były spontaniczne decyzje. Jednak mimo wszystko trzymała mnie jedna rzecz, którą bałam się oddać.
Podczas Forum Charyzmatycznego w Legnicy, Pan uwolnił mnie od ducha lęku, który fałszował obraz Boga.
Podjęłam także terapię psychologiczną, gdyż sama chciałam poukładać przeszłość i zacząć żyć teraźniejszością. Zapomniałam, że Tym, który może poukładać życie jest Jezus.
Wcześniej jeździłam na spotkania do Legnicy. Ze względu na studia, zaczęłam przyjeżdżać do Złotoryi. Trzy dni wciągu tygodnia na wyjazdy było pewnym obciążeniem. Na początku miałam pewne opory co do Wspólnoty. Byłam zamknięta oraz pełna nieufności i lęku.
Kiedy podczas terapii poszłam za bardzo w okres dzieciństwa, powróciło całe zło, z którego Pan wyciągał mnie. Wtedy zawołałam: Jezu, Ty rób, co chcesz, bo ja nie mam już siły! Poprosiłam wówczas o modlitwę wstawienniczą. Jezus ukazał na początku co było źródłem wszystkich blokad – moje nieprzebaczenie. Nieprzebaczenie tym którzy mnie skrzywdzili, ale nie tylko…
Podczas jednej konferencji we Wspólnocie usłyszałam o ubogiej wdowie, która wrzuciła do skarbony wszystko co miała – czyli 100% Kiedy później przygotowywałam się do kolejnej modlitwy przebaczenia, często napotykałam na opór czy kiedy miałam podjąć trudną decyzję – pojawiało się zawsze tylko 100% Wiedziałam już co to oznacza. Chociaż, że bałam się, oddawałam Jezusowi wszystkie rany, osoby i sytuacje, oddawałam moją niedostępną przestrzeń Panu.
W połowie listopada Jezus zaprowadził mnie i moją koleżankę do Rybna. Jest tam Wspólnota Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia. Usłyszałam wówczas m.in: „Ukochałem cię odwieczną miłością. Zanim świat powstał, ty byłaś już w Moim zamyśle.” Te słowa stały się fundamentem.
Podczas modlitw wstawienniczych to Jezus przebaczał razem ze mną. Z każdym jednym przebaczeniem opadały blokady serca. Po pewnym czasie Duch Święty pokazał inne osoby czy sytuacje, o których nie pamiętałam, a które też wymagały Bożego światła i przebaczenia.
Jezus przemienia moje życie. Leczy pamięć, zabiera złe wspomnienia. Uzdrawia pomału relacje z moją mamą oraz innymi ludźmi.
Zawsze też miałam problemy z codziennym czytaniem Słowa Bożego. Zaczynałam, ale po kilku dniach ogarniało mnie zniechęcenie i zostawiałam Je. Pan zabrał mi tę blokadę. Od kilku tygodni karmię się codziennie Jego Słowem.
Uzdrawia relację do Maryi, staje się bliską Osobą. Sprawia, że coraz bardziej otwieram się na Jego Miłość. Jak też przemienia moje spojrzenie na samą siebie. Teraz już mogę powiedzieć: „Dziękuję Ci Boże, żeś mnie tak cudownie stworzył.” Przestaję się bać ludzi i ich reakcji. Uwierzyłam Bogu, że jestem Jego Dzieckiem, które upada i potrzebuje Jego troski i miłości.
Jezus przyprowadził mnie do Wspólnoty w Złotoryi, aby tu dalej uzdrawiać i prowadzić ku wolności, gdyż Jemu bardziej na tym zależy.

Niech będzie Bóg uwielbiony we wszystkim co czyni!

Bogusia Z.
Online
Gości: 4, Użytkowników: 0 ...

Najwięcej online: 42
(Użytkowników: 0, Gości: 42) dnia 17 cze : 04:38

Użytkowników: 33
Najnowszy: ALEKSANDRA
Wybór języka


Licznik
Dzisiejsze odwiedziny tej strony...
ogółem: 13
unikalnych: 8

Dotychczasowe odwiedziny tej strony...
ogółem: 30922
unikalnych: 17630

Wszystkich odwiedzin serwisu...
ogółem: 106310
unikalnych: 40473
Serwis ten oparty jest na systemie e107, który rozpowszechniany jest zgodnie z warunkami licencji GNU GPL.
 
Katalog Polskich Stron Internetowych
katalog stron KPS.PL